Tłumacz bloga

wtorek, 6 sierpnia 2013

Ostatni post.

                               Cześć!
  Blog ma tak niskie statystyki, że go zamykam. Po co prowadzić blog, którego nikt nie czyta?
Ugh. Mam trochę rysunków, ale nic godnego uwagi ( jakbym kiedykolwiek miała). Zamykam bloga.
Po około miesiącu od opublikowania tego postu usunę bloga.
                     Szerusia
PS może stworzę nowego bloga. Może...

piątek, 24 maja 2013

Czuję się chora...

  Hej! (co za idiotyczne powitanie. Nie umiem wymyślić lepszego)

Om nom merp. Siedzę, czytam i wyję do muzyki. Czyli normalnie. Aż się dziwię, że sąsiedzi nigdy nie przyszli.
  Wczoraj wróciłam z zielonej szkoły.  Zamarzaliśmy, bo nasz Wychowawca stwierdził, że musimy się wspinać, mimo że jest 10 stopni ( I'm not jking, srsly.) . Miałam na sobie 5 warstw lub więcej, a było mi zimno. Pół klasy ( 9 osób [ tak mam małą klasę { ale nie mam zielonego pojęcia na temat nawiasów}]) siedziało w jaskinii może na... 5 metrach kwadratowych?  BTW, w połowie skałki prawie zleciałam i się rozryczałam. To nie dla mnie. We wtorek lało, ale mimo tego musieliśmy maszerować w deszczu. Kiedy dotarliśmy do schroniska ( w którym trzeba było pić herbatę na ławkach pod daszkiem), było może 14 stopni, a tylko parę osób miało bluzę ( ja należałam do tych szczęśliwców). Po ok. 30 minutach zapytałam Wychowawcę czy możemy wejść do 'stołówki' w budynku. Tak więc, pijąc herbatę, grając w kalambury upłynął nam czas ( w budynku było aż 18 stopni!).
Innych dni nie mam co opisywać. I tak Was już zanudziłam.
Warszawa przywitała mnie deszczem (co za niespodzianka!) i spóźniającymi się autobusami. Moje śnieżnobiałe jeszcze w poniedziałek adidasy dziś są ...żółte...? Sama nie wiem jak określić ten kolor.
Wszyscy w klasie klną, bo bolą ich nogi, są przeziębieni, pogryzły ich komary. Ja zresztą nie jestem wyjątkiem. Przeczytałam gdzieś, że przeklinanie zmniejsza ból. To prawda.
Moja psychika jest jeszcze bardziej zryta, bo chłopaki przez całą drogę śpiewali : "Seweryn back in time " i zeżarłam z Kają i Julcią dużego chicken boxa w Macu.  Dość ględzenia.

RYSUNKI

 
 
 
 
 Takie coś. Sami oceńcie.
 
Nowsze rysunki nie weszły :( , bo Głupek+ coś spaprał
Oooo..... Naprawiło się. Mam nadzieję. Mam chibi, sketche, lineart, szkice  i inne.
 
Jeden z moich lepszych sketchów. Ogólnie mi się podoba.

P
 
Przerysowane z musu owocowego.

Tu spaprałam anatomię. Na rączki nawet nie patrcie


Ano ja. W wersji chibio podobnej. Przerobione na DC, który , tak nawiasem mówiąc schodzi na psy.


Takie Doodle. Bazgrane na przyrodzie

Kolejne nieskończone chibi.

Dark chibi. Najładniejsze.


Na to to ja nawet patrzeć nie chcę

Take tam doodle. Nudziło mi się na matmie. Rlly ? Musimy robić to zadanie po raz setny?

Szkic przyjaciółki, która wyprowadziła się do Gdańska.
Dla Bogny.

 
Inna wersja chibi, które przerobiłam na mnie.

Rysowane po klasówce z matmy. Różne rzeczy się wtedy myśli.

Bazgroł z historii.

Kolejny Fruciak.

A to na koniec. Takie niby długopisem. Z DC.
 
 Om nom. Derp.
 Idę zrobić sobie gorącą czekoladę.
 
 
 Szerusia
 
PS Ktoś też czyta "Baśniobór ?

 Zdecydowanie polecam. Tylko szkoda, że to już koniec. :(
 
 
 

czwartek, 9 maja 2013

...

Nom. Dawno mnie tu nie było. Czemu? Byłam chora, zakuwałam do klasówek, ale mam trochę bazgrołów. Ale kogo to obchodzi? Blog świeci pustkami, nikt tu nie zagląda.
Może opublikuję tu swoje opowiadanie... a może nie. ( czy zauważyliście że jestem uzależniona od trzykropków?) No dobra koniec gadania : rysunki. (Napisała myjąc zęby)
Nie jestem zabawna. A blogger zjadł zdjęcia z google+. Głupi blogger. (Powinnam spać) . Nie będzie  rysków. Kartkówki lub klasówki codziennie rules.

Hmm... Czy wizja różowych jednorożców w zielonych skarpetkach sugeruje, że powinnam iść spać? Nie... (jednorożce śpiewają tralala).

Mama każe mi zostawić bloga i iść spać. Jutro zjem zamiast tosta moje zielone skarpetki w różowe jednorożce (oh, wait nie mam takich).
Idę spać, rogate konie stepują.
Pamiętajcie, nie jedzcie zielonych skarpetek w różowe jednorożce.
Szerunia

czwartek, 4 kwietnia 2013

Obiecane potworki

             Obiecałam i są. Co prawda głównie z DrawCasta (polecam tę aplikację), ale są. Mango-podobne i inne. Osoby o słabych nerwach prosimy o opuszczenie sali. Najpierw potworki metodą tradycyjną.


Taka Atenka na kalce. Według mnie nawet mi to drzewo  wyszło. Jak pisałam w poprzednim poście zasad anatomii nie znam. Odpowiednich kolorów do skóry nie miałam ( chciałam zrobić jej opaloną skórę, nie pomarańczową.) więc zamierzony jest mierny. To coś na drzewie to sowa.
   Niżej wrzucam zbliżenie (rozmazane)


Na zbliżeniu jeszcze bardziej widać beznadziejne cieniowanie w wykonaniu Szerusi.

A oto twory z angielskiego i przyrody. Po co ja to wstawiałam? Za urazy wzroku nie odpowiadam.
Julcia wyszła mi nawet jako-tako. A Teńcza ... sami widzicie. Za chuda, za duża głowa...





Przepraszam, że bokiem. Taka sobie. Brzydka nie jest... a może jednak? Twór z...  matmy i polskiego ? Możliwe.



To już z  DC. Taka dziewczynka-duch.

Twór mojej chorej psychiki. Baaaaaaardzooooo długo starałam się to narysować. Chyba z pół roku.
Skrzydełka  sfailowane. Cienie wg. mojej chorej wyobraźni. Tło jest do przeżycia. Wiecie , od wakacji ten rysunek mnie straszył i kazał się narysować. Toteż porąbany Szeruś zużył 3 zeszyty na rysunki (no i na kartki do gadania).


Jak byłam mała, to Tata opowiadał mi o małym, białym cimciągu. Oto moje wyobrażenie tego stworka.


 Krówka. Według mnie fajna.


Kolejne z DC. Cieniowanie - jak zawsze - skopane. Tym razem popisałam się także nieumiejętnością rysowania twarzy.
Koleżanka. Brak mi słów. Tym razem z innego programu graficznego.

To był mój pierwszy rysunek na DC, więc się odczepcie.
 
 
 
 
 
 

 Taki lineart kolorowymi kredkami (co za debilne sformułowanie). Czy już mówiłam coś o mojej znajomości  anatomii?



 Takie rozmazane coś. Ona nie świeci, to miało być tło. Podkreślam : to miało być tło.

 Cieszcie się, jeszcze tylko trochę z DC.


Bez cieni, zasad anatomii. Nawet włosy nienaturalnie ułożone. Porażka.

Były jeszcze 3 rysunki, ale G+ nie chce ich ściągnąć. Trudno.

Jeszcze dodam tylko buton fajnego bloga i uciekam.


Wasza, nienormalna bloggerka.

PS W następnych postach będę podawać więcej fajnych blogów






 

środa, 3 kwietnia 2013

Bez rysunków, ale z życzeniami.

      Spóźnione życzenia: zająca bogatego, baranka puszystego i kurczaka skaczącego - wszystkiego najlepszego!
      (życzenia wymyśliłam sama)
Mam 2 tworki, ale nie zeskanowane :(
Bójcie się - nie znam  zasad anatomii.Sami zobaczycie.
Zrobiłam skan jednego - skanerek żywi się kolorkami.
Rysunki dodam jutro ( lub kiedy indziej), bo jutro sprawdzian 6 SP - reszta szkoły ma wolne.

niedziela, 24 marca 2013

Mam problem, jak zacząć T-T

      To mój pierwszy blog (zadanie z informatyki), więc wybaczcie błędy. Blog będzie o moich próbach stworzenia czegoś do sztuki podobnego, czyli tworkach, stworkach i potworkach. Oczywiście głównym modelem do zdjęć będzie mój Kot (nie, to nie błąd ortograficzny)- Myszek.
Trochę krótka ta notka, ale cóż - testy sztucznej krwi czekają...

PS Następna notka z tworkiem - bójcie się, mam złe przeczucia.